Rok odkąd nas opuściłeś
Minął już rok, odkąd nas opuściłeś, pozostawiając nas we łzach. Rok od tego pamiętnego, tragicznego dnia, przeklętego poniedziałku. Po tak długim czasie ból nie ustąpił, a pustka nie zniknęła. Nie potrafię opisać tego, co czuję... Splatają się we mnie uczucia smutku, bólu, goryczy, złości... Wyobrażam sobie, że to wszystko była tylko jedna historia z tragicznym zakończeniem, która zniknie, gdy zamknę okładkę książki... ale nie znika... rzeczywistość jest okrutna! Pamiętam wszystkie chwile spędzone z Tobą Ciociu, pamiętam Twoje oferty, rozmowy, uśmiechy, łzy, ból, szczęście, smutek, wszystko! Po Twojej śmierci przestałam wierzyć w sprawiedliwość i dobro, zaczęłam rozumieć życie, jego okrucieństwo i ciemną stronę, która zawsze będzie nam towarzyszyć w życiu.
Chcemy Cię chociaż przez chwilę zobaczyć, usłyszeć Twój głos, uśmiechnąć się jak dawniej, żeby wszystko było jak dawniej, ale… zawsze to cholerne „ale”… Wciąż wyraźnie widzę Twoją twarz, słyszę Twój głos, jakbyś był tam, obok nas, ale czuję, że Twoja twarz zaczyna blaknąć, że zaczynam zapominać Twój głos, choć głęboko zapadł mi w pamięć. Będziesz przy mnie na zawsze, nawet w moich snach. Kocham Cię kochanie i moją najlepszą CIOTĘ na świecie!
bratanek Zoran z rodziną
Pozostałe Wpisy
Nadica Cvetković (1947–2013)
Minął jeden smutny rok, odkąd mojej najdroższej Mamy ni...
Córka Gordana
Opublikuj nekrolog lub rocznicę
Szybko i prosto opublikuj wspomnienie o swoich bliskich.